
Monako jest wstrząśnięte plotkami o konflikcie, do którego doszło tuż przed książęcym ślubem. Wszystko za sprawą artykułu opublikowanego przez francuski tygodnik "L'Express", który napisał, że panna młoda "chciała przerwać przygotowania do ślubu i wrócić do RPA , z powodu "życia osobistego" księcia. Królewski kronikarz Stéphane Bern, doradca rodziny Grimaldi, był dużo bardziej precyzyjny w temacie i w gazecie "Le Parisien" nazwał sprawy po imieniu. "Każda kobieta może twierdzić, że jest w ciąży z księciem. Nie zamierzamy na trzy dni przed ślubem robić testów DNA, żeby to sprawdzić". wiadomosci.wp.pl